Obudziła się w szpitalnej sali. Wiedziała co się stało, ktoś ją uratował, choć nie oczekiwała pomocy, miała mu to za złe. Przecież nie chciała żyć.
- Jak się czujesz ? - zapytał.
Dopiero teraz zauważyła obecność jakiejś osoby przy jej łóżku. Domyśliła się, że to przez niego żyje. Nic mu nie opowiedziała.
- Nie przedstawiłem się. Michał jestem, Michał Kubiak.
- Super. Po co mnie uratowałeś ? - zapytała ze złością.
- A po co się ratuje ludzi ? Chyba po to, żebyś żyła. Masz całe życie przed sobą. - odpowiedział chłopak.
- Ale ja nie chcę żyć.
-Dlaczego ? - zapytał.
- Nie twoja sprawa - odpowiedziała zdenerwowana dziewczyna.
-Ok. Jak będziesz chciała to powiesz.
- Nie będę chciała - odpowiedziała Tośka, była na niego zła, nie powinien jej ratować, nie powinien teraz być przy niej.
-Pogadamy jak będziesz miała lepszy humor. - powiedział Michał.
Dziewczyna odwróciła głowę w drugą stronę i usnęła. Michał wyszedł i postanowił wrócić następnego dnia. Zanim jednak poszedł do domu, postanowił iść do jej lekarza i zapytać co tak naprawdę się jej stało.
Lekarz zadał jedno podstawowe pytanie:
- Jest Pan kimś z rodziny ?
- Nie - odpowiedział siatkarz.
- Przykro mi, ale w takim razie nie mogę udzielić panu żadnych informacji dotyczących pani Antoniny Zawadzkiej.
- No, proszę. Nie może pan zrobić wyjątku ? - zapytał z nadzieją.
- Przykro mi, ale niestety nie.
- Aha. Trudno. Do widzenia.
Zawiedziony Michał wrócił do domu, opowiedział o wszystkim co się stało swojemu przyjacielowi Zbyszkowi. Usłyszał jednak coś innego niż się spodziewał.
- To nie jest dziewczyna dla Ciebie ! Zapomnij o niej ! - powiedział Bartman.
- Ale ja ją kocham - odpowiedział Michał.
- Ale ty jej w ogóle nie znasz, nic o niej nie wiesz - powiedział Zbyszek i wyszedł.
Zdenerwowany Michał poszedł do swojego pokoju. Chłopak przemyślał sobie to co powiedział Zbyszek. Stwierdził, że przyjaciel ma rację. Postanowił, że jutro pójdzie do szpitala do Tośki i porozmawia z nią.
Szpital .
Tośka zapukała do drzwi lekarza.
- Proszę - powiedział doktor Sowa.
- Mogę z panem porozmawiać ? - spytała Tosia.
- Tak, o co chodzi ?
- Zdecydowałam się na leczenie, ale musi mi pan obiecać, że nikomu nie powie gdzie jestem.
- Dobrze, jak pani chce. Jeszcze dziś zostanie pani przewieziona do ośrodka dla uzależnionych.
- Ciesze się.
- To widzimy się za minut.
- Dobrze, dziękuję. Do zobaczenia.
Od razu po treningu Michał poszedł do szpitala. Po drodze zastanawiał się co ma jej powiedzieć. Chciał ją przekonać do siebie. Po chwili znalazł się pod drzwiami sali, w której leżała Tośka. Zapukał, ale nie usłyszał odpowiedzi. Mimo wszystko wszedł do środka, wiedział, że nie może zrezygnować. Nie zobaczył jej w środku, pomyślał, że poszła na badania. Postanowił poczekać na nią na korytarzu. Nagle spostrzegł, że w sali nie ma żadnych rzeczy Tośki. W pierwszej chwili pomyślał, że umarła, jednak po chwili zorientował się, że to nie możliwe, pomyślał, że pewnie przenieśli ją na inny oddział. Poszedł do pokoju pielęgniarek, aby zapytać gdzie teraz jest Tosia. Pielęgniarka nie chciała udzielić mu konkretnych informacji, dowiedział się tylko, że już nie leży w tym szpitalu. Zrezygnowany udał się do domu, wiedział, że się nie podda, że będzie jej szukał. Znał w końcu jej imię i nazwisko.
Załamany usiadł na kanapie. Nagle pojawił się Zbyszek.
- Co się dzieje ? - zapytał.
- NIC !
- Mnie nie oszukasz, przecież widzę, że coś się dzieje, znam Cię, to co jest ?
- Tośka - powiedział Michał.
- Tak myślałem. Zapomnij o tej dziewczynie, będziesz miał przez nią kłopoty, skup się lepiej na treningach. Niedługo zaczynają się play-offy.
Michał nic nie odpowiedział, wyszedł z salonu i rzucił się na łóżko. Po chwili zasnął.
Ośrodek uzależnień .
Tośka była już 4 dni na odwyku. Czuła się bardzo źle i strasznie się pociła. Przez te kilka dnie nie ćpała nic, była na głodzie, na dodatek miała jakieś spotkania z psychologiem, który jej nie rozumiał, nie chciała i nie umiała z nim rozmawiać, nic jej nie dawały te rozmowy. Jutro miała iść na terapię z innymi narkomanami, poznać ich historię. Miała nadzieję, że tam będzie lepiej.
_____________________________________
No, to trzeci rozdział już jest. Następny pojawi się w czwartek albo piątek.
Po pięknym meczu z Włochami i wygranej 3:1, przyszła porażka z Bułgarią 1:3 . Ale nic się nie stało, dalej walczymy o zwycięstwo. Kolejnym przeciwnikiem Biało-Czerwonych będzie Argentyna trzymajmy kciuki za chłopaków.
`dumni po zwycięstwie, wierni po porażce ` ♥
Czytam = komentuje.
pozdrawiamy.
wtorek, 31 lipca 2012
czwartek, 26 lipca 2012
Rozdział drugi .
Następnego dnia gdy Przemek wrócił z uczelni, razem poszli do mieszkania Pawła po rzeczy Tośki. Dziewczyna miała nadzieję, że go tam nie spotka. Weszli przez otwarte drzwi.
- Kto tam ? – zapytał Alfa. O to ty. Martwiłem się o Ciebie – ciągnął dalej
chłopak. Gdzie spałaś ? Aaa u niego – dopiero zauważył Przemka i popatrzył na
niego z niechęcią.
Odkąd Tośka pamięta tych dwóch zawsze się nie ubiło.
- Martwiłeś się ?! Martwiłeś się o mnie ?! Kpisz sobie ze mnie ?! Zostawiłeś mnie samą zaraz po tym jak mnie pobiłeś ! Nie udawaj, że się mną przejmujesz ! Mogłam umrzeć !
Odkąd Tośka pamięta tych dwóch zawsze się nie ubiło.
- Martwiłeś się ?! Martwiłeś się o mnie ?! Kpisz sobie ze mnie ?! Zostawiłeś mnie samą zaraz po tym jak mnie pobiłeś ! Nie udawaj, że się mną przejmujesz ! Mogłam umrzeć !
- Ja Cię pobiłem ?! Chyba
sobie żartujesz. Tośka, przecież ja Cię kocham ! Jak możesz mnie o to posądzać
?
- KOCHASZ MNIE ?! – dziewczyna zaczęła się śmiać.
Paweł nie wytrzymał tego i złapał ją za rękę.
- Dość tego ! NIGDY więcej jej nie dotkniesz ! – powiedział Przemek i uderzył Pawła prosto w nos.
Tośka szybko zabrała swoje rzeczy i nawet nie zauważyła jak znów znalazła się w mieszkaniu Przemka.
- KOCHASZ MNIE ?! – dziewczyna zaczęła się śmiać.
Paweł nie wytrzymał tego i złapał ją za rękę.
- Dość tego ! NIGDY więcej jej nie dotkniesz ! – powiedział Przemek i uderzył Pawła prosto w nos.
Tośka szybko zabrała swoje rzeczy i nawet nie zauważyła jak znów znalazła się w mieszkaniu Przemka.
kilka
dni później
Przemek siedział zamyślony na kanapie w swoim mieszkaniu.
Wiedział, że musi jej to w końcu powiedzieć, nie chciał zwlekać. Z zadumy
wyrwał go dźwięk otwieranych drzwi. To była Tośka.
- Możemy porozmawiać ? - zapytał niepewnie.
- Jasne. O co chodzi ? Mam się bać ?
- Chciałbym Ci coś powiedzieć i to raczej ja powinienem się bać.
- Możemy porozmawiać ? - zapytał niepewnie.
- Jasne. O co chodzi ? Mam się bać ?
- Chciałbym Ci coś powiedzieć i to raczej ja powinienem się bać.
- No, ale o co chodzi ? Powiedz wreszcie.
- Chodzi o to, że … eee nooo, bo ja … Kocham Cię. Teraz on już nie stoi nam na przeszkodzie.
Oszołomiona dziewczyna nie wiedziała co robić.
- Zapomnij o mnie ! – krzyknęła i wybiegła z domu trzaskając drzwiami.
- Poczekaj ! – krzyknął. Wybiegł za nią, ale już jej nie zobaczył. Nigdzie jej nie było.
- Chodzi o to, że … eee nooo, bo ja … Kocham Cię. Teraz on już nie stoi nam na przeszkodzie.
Oszołomiona dziewczyna nie wiedziała co robić.
- Zapomnij o mnie ! – krzyknęła i wybiegła z domu trzaskając drzwiami.
- Poczekaj ! – krzyknął. Wybiegł za nią, ale już jej nie zobaczył. Nigdzie jej nie było.
Chodziła jeszcze parę godzin po mieście, myślała co ma
teraz zrobić. Stwierdziła, że pojedzie do rodziców do Krakowa. Poszła na peron,
nie miała pieniędzy na bilet więc postanowiła jechać bez biletu, już nie raz
tak robiła. Do odjazdu miała jeszcze trochę czasu więc postanowiła zrobić zapas
hery.
Po kilku godzinach była już na miejscu. Bała się iść do
rodziców, bo była z nimi pokłócona, poza tym nie wiedzieli nawet, że rzuciła
studia. Jednak musiała tam iść nie miała wyjścia, przecież nawet nie ma gdzie
się zatrzymać. Żeby dodać sobie odwagi wzięła działkę i pewna siebie poszła do
swojego dawnego domu.
Ku jej zaskoczeniu rodzice przyjęli ją bardzo ciepło i nie pytali o nic.
Ku jej zaskoczeniu rodzice przyjęli ją bardzo ciepło i nie pytali o nic.
Kilka
miesięcy później
Tośka przemyślała to co powiedział jej Przemek. Zrozumiała,
że też coś do niego czuje. Postanowiła wrócić do Jastrzębia i wyjaśnić mu
wszystko. Miała nadzieje, że Przemek jej wybaczy i że jego uczucie nie wygasło.
Pełna nadziei kroczyła dobrze znanymi ulicami Jastrzębia. Po kilku minutach dotarła pod mieszkanie Przemka.
Nieśmiało nacisnęła klamkę. Weszła do pokoju, to co zobaczyła rozczarowało ją, wybiegła z mieszkania, usłyszała za sobą radosne wołanie, Przemek krzyczał :
- Tośka ! wróciłaś ! - ale ona nawet się nie odwróciła.
Pełna nadziei kroczyła dobrze znanymi ulicami Jastrzębia. Po kilku minutach dotarła pod mieszkanie Przemka.
Nieśmiało nacisnęła klamkę. Weszła do pokoju, to co zobaczyła rozczarowało ją, wybiegła z mieszkania, usłyszała za sobą radosne wołanie, Przemek krzyczał :
- Tośka ! wróciłaś ! - ale ona nawet się nie odwróciła.
Pobiegła do parku. Usiadła na ławce i myślała o tym co
zobaczyła.
Przemek z inną dziewczyną ? to niemożliwe ! Ale sama jestem sobie winna, mogłam wtedy zostać i z nim porozmawiać, a nie uciekać. Teraz on już jest szczęśliwy z kimś innym. Nie chce komplikować mu życia to by było nie fair z mojej strony ! Nie mogę mu tego zrobić ! – myślała . Jestem zwykłą ćpunką, straciłam wszystko co dla mnie ważne, moje życie nie ma sensu. Muszę z tym skończyć !
Przemek z inną dziewczyną ? to niemożliwe ! Ale sama jestem sobie winna, mogłam wtedy zostać i z nim porozmawiać, a nie uciekać. Teraz on już jest szczęśliwy z kimś innym. Nie chce komplikować mu życia to by było nie fair z mojej strony ! Nie mogę mu tego zrobić ! – myślała . Jestem zwykłą ćpunką, straciłam wszystko co dla mnie ważne, moje życie nie ma sensu. Muszę z tym skończyć !
Długo spacerowała po parku. W końcu spotkała znajomego
dilera, kupiła działkę większą niż zwykle. Poczekała do wieczora aż wszyscy
ludzie opuścili park i wstrzyknęła sobie całą działkę.
[
z innej perspektywy ]
Młody mężczyzna wracał z pracy do domu. Miał wiele rzeczy
do przemyślenia, więc wybrał dłuższą drogę przez park. Szedł zamyślony, aż
nagle zauważył młodą kobietę leżącą na ziemi. Podszedł do niej. Była ona
piękna. Chłopakowi od razu się spodobała. Zbliżył się jeszcze bardziej i
zobaczył, że coś jest nie tak, mówił do niej, ale nie reagowała. Chciał
zadzwonić po pogotowie, ale stwierdził, że szybciej będzie jak ją zaniesie do
szpitala, w końcu jest on niedaleko stąd. Całą drogę mówił do niej, lecz ona
była nieprzytomna.
____________________________________
no to mamy już drugi rozdział. ; D
czytam = komentuje . : )
no to mamy już drugi rozdział. ; D
czytam = komentuje . : )
następny rozdział pojawi się dopiero po niedzieli, może w poniedziałek albo we wtorek. ; d
pozdro. ; P
a już jutro oficjalne rozpoczęcie Igrzysk Olimpijskich w Londynie. Nasi Siatkarze zmierzą się w niedziele z Włochami. Trzymamy kciuki. :D
POLSKA BIAŁO-CZERWONI ! ♥
POLSKA BIAŁO-CZERWONI ! ♥
POLSKA BIAŁO-CZERWONI ! ♥
wtorek, 24 lipca 2012
Rozdział pierwszy .
2 godziny później
Nareszcie przyszedł. Chłopak ubrany był jak zwykle w zieloną bluzę z kapturem. Miał średniej długości ciemnobrązowe włosy i duże niebieskie oczy. Był trochę wyższy od dziewczyny. Wyglądał bardzo przystojnie. Miał w sobie coś czego zazdrościły dziewczynie wszystkie jej i jego znajome.
- Czemu nie wchodzisz ?! Zgubiłaś klucze ? – zapytał.
Dziewczyna nic nie odpowiedziała, zaczęła płakać. Weszła do mieszkania, a on złapał ją za nadgarstki i zapytał.
- Gdzie masz towar ?
Milczała.
- Gdzie masz towar ?! – zapytał jeszcze raz.
- Ukradli mi – powiedziała przez łzy.
- Myślisz, że Ci uwierzę ?! wiem, że jesteś ćpunką i zrobisz wszystko by mieć co ćpać !
- Nieprawda ! – tylko tyle zdołała mu wykrzyczeć.
Chciała mu się wyrwać, ale był silniejszy. Odepchnął ją, uderzyła o kant stołu, osunęła się na ziemię, zemdlała. Chłopak przestraszył się, myślał, że ją zabił. Przerażony wybiegł z mieszkania, zostawiając dziewczynę bez pomocy …
Dziewczyna ocknęła się. Czuła koszmarny ból głowy. Cała się trzęsła. Była na głodzie. Rozejrzała się po mieszkaniu, nie było go tu. Odetchnęła. Dobrze wiedziała gdzie Paweł trzyma narkotyki. Wzięła działkę i od razu poczuła się lepiej. Wiedziała, że on mógł w każdej chwili wrócić., nie chciała go spotkać. Nawet nie przebierając się w czyste ubrania wyszła z domu. Swe kroki skierowała do mieszkania Przemka, swojego najlepszego przyjaciela. Weszła bez pukania, zawsze tak robiła.
- Kiedy wreszcie nauczysz się pukać ? – zapytał z uśmiechem.
Normalnie odpowiedziałaby mu coś, ale teraz nic nie powiedziała. Osunęła się tylko na podłogę, była biała jak ściana. Chłopak starał się z całych sił by ją ocucić, bał się wezwać pogotowie, wiedział, że była narkomanką, a lekarze od razu wysłaliby ją na odwyk, ona by tego nie chciała, a miałaby mi to za złe – pomyślał. Bał się jednak, że to zapaść. Ona jednak po chwili się obudziła.
- Tośka, co ci jest ? – zapytał z troską.
- Nic ! – krzyknęła i zaczęła płakać .
Starał się ją uspokoić, w końcu dziewczyna była w stanie opowiedzieć mu co się stało. Postanowiła powiedzieć mu też, że już wcześniej była pita przez Pawła. Przemek bardzo się wkurzył, chciał iść i ”porozmawiać ” z nim, ale Tośka go powstrzymała i trochę uspokoiła, po chwili zapytał ją :
- Czemu wcześniej nic mi nie powiedziałaś ? Pomógłbym Ci jakoś.
- Nie mogłam, nie chciałam. Przepraszam .
- Już dobrze, ale wiedz, że zawsze możesz na mnie liczyć .
- No to, mogę u Ciebie zamieszkać ?- zapytała.
- Oczywiście, mój dom jest twoim domem. I tak już wchodzisz bez pukania. – odpowiedział i uśmiechnął się Przemek.
- Dziękuje, jutro pójdziemy po resztę moich rzeczy, chce zakończyć to raz na zawsze – powiedziała.
- Dobrze.
-Jeszcze raz Ci dziękuję, prawdziwy z Ciebie przyjaciel.
Przemek pierwszy raz od kilku dni zobaczył na twarzy dziewczyny uśmiech.
______________________________________
no, to pierwszy rozdział za nami . :D następny pojawi się za dwa dni . ; )
jak chcesz żeby Cię informować o nowym rozdziale to zostaw jakiś kontakt czy coś. :D
Czytam = Komentuje
pozdro. :D
Dziś Siatkarze polecieli do Londynu. Trzymajmy kciuki . ;D
poniedziałek, 23 lipca 2012
Prolog .
Był pochmurny jesienny wieczór, młoda dziewczyna wracała ze spotkania z przyjacielem. Była wysoka, szczupła, miała czarne, długie włosy. Jej oczy były zielone, jakby nieobecne, miała nienaturalnie rozszerzone źrenice. Była smutna. Miała na sobie poszarpane ubrania, a na nogach zniszczone, czarne trampki. Szła w ciemności, drogę oświetlały tylko przydrożne latarnie. Dziewczyna była zamyślona, nawet nie zauważyła, że ktoś za nią idzie. Nagle poczuła szarpnięcie, ktoś wyrwał jej plecak. Była oszołomiona, nie zdążyła zobaczyć twarzy napastnika, chciała za nim biec lecz nogi odmówiły jej posłuszeństwa. Załamana i zrezygnowana usiadła na ziemi. Była przerażona, bo wiedziała co czeka ją w domu.
Szarpnęła za klamkę, drzwi były zamknięte. Dzwoniła dzwonkiem, ale nikt nie odpowiadał. Nie miała kluczy, musiała czekać aż on wróci, w strachu czekała na niego jeszcze 2 godziny.
_____________________________________
prolog już dodany. jutro albo dziś wieczorem pojawi się pierwszy rozdział . będziemy dodawać kolejne rozdziały co dwa dni.
pozdro .
jak chcesz żeby polecić tu twój blog to napisz w komentarzu . :D
Szarpnęła za klamkę, drzwi były zamknięte. Dzwoniła dzwonkiem, ale nikt nie odpowiadał. Nie miała kluczy, musiała czekać aż on wróci, w strachu czekała na niego jeszcze 2 godziny.
_____________________________________
prolog już dodany. jutro albo dziś wieczorem pojawi się pierwszy rozdział . będziemy dodawać kolejne rozdziały co dwa dni.
pozdro .
jak chcesz żeby polecić tu twój blog to napisz w komentarzu . :D
Bohaterowie
Antonina
Zawadzka lat 21,
narkomanka. Kilka miesięcy temu rzuciła studia (resocjalizację). Znajomi mówią na nią Tośka. Ma chłopaka Pawła, z którym mieszka.
narkomanka. Kilka miesięcy temu rzuciła studia (resocjalizację). Znajomi mówią na nią Tośka. Ma chłopaka Pawła, z którym mieszka.
Paweł Gwiazdczak lat 25,
również narkoman. Diler, chłopak Tośki, mieszka razem z nią w Jastrzębiu Zdroju. Często bije Tośkę. Dla znajomych Alfa, niektórzy mówią na nich, że są Alfą i Omegą.
również narkoman. Diler, chłopak Tośki, mieszka razem z nią w Jastrzębiu Zdroju. Często bije Tośkę. Dla znajomych Alfa, niektórzy mówią na nich, że są Alfą i Omegą.
Przemysław Nowak lat 21.
Od dzieciństwa zna Tosię, jest w niej zakochany, ale wie, że nic z tego nie będzie, bo ona go nie kocha, ma już chłopaka. Student psychologii.
Od dzieciństwa zna Tosię, jest w niej zakochany, ale wie, że nic z tego nie będzie, bo ona go nie kocha, ma już chłopaka. Student psychologii.
Michał Kubiak lat 23,
siatkarz. Zakochał się w Tośce od razu jak ją zobaczył, nie zraża się jej niechęcią do swojej osoby. Dla przyjaciół Misiek, Dziku .
siatkarz. Zakochał się w Tośce od razu jak ją zobaczył, nie zraża się jej niechęcią do swojej osoby. Dla przyjaciół Misiek, Dziku .
Zbigniew Bartman lat 25,
siatkarz. Od kiedy poznał Tośkę nie ufa jej, myśli, że coś ukrywa.
ZB9, Zibi.
siatkarz. Od kiedy poznał Tośkę nie ufa jej, myśli, że coś ukrywa.
ZB9, Zibi.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)




