niedziela, 9 września 2012

Rozdział szósty.

Nie wiem czemu, ale zgodziłam się do niego iść. Odkrył już, że nie mam gdzie mieszkać. Trudno, zostanę na jedną noc i odejdę, obiecał przecież dać mi spokój. Nie mogę zostać, nawet jakbym chciała, nie umiem przestać ćpać, a mieszkając u niego musiałabym mu wszystko wytłumaczyć lub ukrywać to przednim, a nie chce tego. Michał mi pomógł choć nie musiał, szukał mnie. 

[ w domu Kubiaka ] 

-Czuj się jak u siebie. - powiedział siatkarz.
-Dziękuje. - odpowiedziała.
- Napijesz się czegoś ? Kawy, herbaty ?
- Tak, herbatę poproszę. Pomóc Ci zrobić ? 
- Nie, dam sobie radę. A ty jesteś gościem więc poczekaj w salonie.
- Dobrze, jak chcesz. 
 Dziewczyna udała się do salonu. Usiadła na kanapie i z zaciekawieniem przyglądała się obrazom na ścianach. Wszystkie związane były z siatkówką, zrozumiała ile dla Michała musi ona znaczyć. Zamyśliła się. Nagle do pokoju wszedł jakiś mężczyzna, nie był to Michał, nie wiedziała kim jest. Chłopak powiedział :
- Kim ty jesteś i co tu robisz ? 
- Jestem Tośka, przyszłam, bo Michał mnie zaprosił. 
- Tośka ? Michał wiele o Tobie opowiadał. Gdzie byłaś przez ostatnie dni ? Michał szukał Cię i przez Ciebie zaniedbywał treningi. - powiedział i uśmiechnął się złośliwie.
- Gdzie byłam to moja sprawa. Poza tym nie kazałam mu siebie szukać, on sam chciał !
Do salonu wszedł Michał . 
- Co się tu dzieje ? - zapytał. 
- Nic. - odparł Zbyszek . - chciałem poznać Twoją koleżankę. 
- A, poznajcie się. Tosia, to jest Zbyszek mój najlepszy przyjaciel. Zibi to jest Tośka, moja znajoma, będzie z nami mieszkała. 
- CO ?! Michał możemy porozmawiać ?! - krzyknął Zbyszek .
- Dobrze, porozmawiajmy. - odpowiedział. 
- Wolałbym w cztery oczy. 
- Tośka, przepraszam Cię na chwilę, jak chcesz to idź się odświeżyć do łazienki, tu masz ręcznik. 
- Dobrze, nie będę wam przeszkadzać. 

- Czemu ty pozwoliłeś jej się tu wprowadzić ?! Nie znasz jej ! Nie widzisz jak ona wygląda ?! 
- Przestań ! Pozwoliłem jej się tu wprowadzić, bo nie ma gdzie mieszkać. Tak widzę, jest piękna. 
- Będziesz miał przez nią kłopoty ! Mówię Ci, ona nie jest dla Ciebie. 
Zbyszek powiedział to i wyszedł. Kubiakowi nie chciało się za nim iść. Bartman jest uparty i łatwo zdania nie zmienia.

Tośka po długim prysznicu wyszła z łazienki. 
- Gdzie Zbyszek ? 
- Wyszedł. 
- Przeze mnie ? 
- Nie, umówił się na mieście. - skłamał Kubiak .
- Pokłóciliście się ? 
- Trochę. 
- To przeze mnie. Masz same kłopoty. Może powinnam się wyprowadzić ? 
- I gdzie pójdziesz ? 
- Nie wiem. Znajdę coś. 
- Nie wygłupiaj się. Zbyszkowi przejdzie. Zawsze tak jest. 
- Mam nadzieję. 

Rozmawiali jeszcze chwilę. Dziewczyna była zmęczona, chciała położyć się spać. Kubiak zaprowadził ją do wolnego pokoju, nie miała pidżamy więc dał jej jakąś swoją koszulkę. Podziękowała i zamknęła się w pokoju. Zanim poszła spać wzięła działkę. Nie chciała obudzić się jutro na głodzie. 

środa, 5 września 2012

Rozdział piąty .

Tośka już dziś miała uciec. Nie powiedziała o tym nikomu, nie chciała żeby oni, żeby ktokolwiek wiedział. Obmyśliła plan, że po obiedzie gdy będzie terapia ona po prostu wyjdzie. Wyjdzie i nie wróci. Będzie wolna. Jej plan udał się ! Nareszcie była wolna, mogła robić co chce. Poszła do parku, tam zawsze mogła spotkać starych znajomych. Miała nadzieję, że i tym razem ich tam zastanie.

[ z innej perspektywy ] 

Michał jak co dzień siedział w parku, postanowił, że jak dziś jej nie spotka to przestanie jej szukać. Nagle zauważył grupę ludzi zachowujących się dosyć głośno i ubranych dziwnie. Wśród nich dostrzegł dziewczynę, którą tak długo szukał, był zdziwiony, nie wiedział, że ONA przebywa z TAKIM towarzystwem. Nagle dziewczyna pożegnała się ze swoimi znajomymi i podeszła do niego. Powiedziała:
- Dziękuję Ci. - i chciała się oddalić.
Michał był zaskoczony, bo ostatni raz jak się widzieli miała mu za złe, że ją uratował. Gdy zorientował się, że Tośka chce odejść chwycił ją za rękę. Pomyślał, że nie może pozwolić jej teraz odejść. Przecież tyle czasu jej szukał.

- Pójdziemy na kawę, pogadać ?
- Przepraszam, ale nie. Mam już inne plany. - choć naprawdę nie miała, nie miała gdzie iść, nie miała gdzie mieszkać, nie wiedziała co ma teraz ze sobą zrobić, pewnie pójdzie na jakąś melinę i tam spędzi noc. 

- To mogę chociaż Cię odprowadzić ? - zapytał z nadzieją.
- Jak musisz. - wiedziała, że nie da za wygraną, więc zgodziła się/
- To chodźmy. - Miał nadzieję, że chociaż zobaczy gdzie ona mieszka.

Dziewczyna niechętnie, ale ruszyła za siatkarzem. Pokazała mu drogę do "swojego mieszkania", dziwnie się zachowywała, doprowadziła go do osiedla, na którym ponoć mieszkała. Zatrzymała się pod blokiem nr. 27 i powiedziała :

- To tutaj. 
- Nie zaprosisz mnie do środka ? 
- Nie, nie mogę, nie mieszkam sama, a poza tym mam bałagan. - wymyśliła.
- Aha. Szkoda, miałem nadzieję, że zobaczę jak mieszkasz.
- Może innym razem. To idź już. Cześć.
- Jak chcesz. To cześć. - odpowiedział zrezygnowany.
Michał nie był pewny czy dziewczyna mówi prawdę, że tu mieszka. Postanowił więc oddalić się kawałek i zobaczyć czy wejdzie do tego bloku. Ona rozejrzała się, nie zobaczyła go. I odeszła. Ruszył za nią. Wiedział, że coś jest nie tak. Szedł za nią 10 minut. Doszli do jakiejś meliny. Tego się nie spodziewał, myślał, że dojdzie za nią do jakiegoś innego bloku, a tu takie miejsce, nie wiedział, że ona może przebywać w TAKICH miejscach. Chciał wiedzieć co tu się dzieje. 

- Tośka, co ty tu robisz ? - zapytał.
- To ty skąd się tu wziąłeś ?! Śledziłeś mnie ?! - krzyknęła. 

- Tak, szedłem za Tobą, bo widziałem, że coś przede mną ukrywasz, ale czegoś takiego się nie spodziewałem. 
- Michał, to nie tak. Zresztą, przecież nie muszę CI się tłumaczyć.
- Nie masz gdzie mieszkać ? Jak chcesz chodź do mnie. 

- Mam. - znów skłamała - nie chce twojej łaski. 
- Nie gadaj głupot, widzę, że masz kłopoty. Daj sobie pomóc. Obiecuje, że jeśli Ci się nie spodoba będziesz mogła odejść i dam Ci spokój, ale teraz chodź ze mną. Zabiorę Cię z tego dziwnego miejsca. - powiedział chłopak.
- Obiecujesz, że jak teraz z Tobą pójdę, a nie będę chciała z Tobą potem mieszkać pozwolisz mi odejść i nie będziesz mnie szukał, dasz mi spokój ?
- Tak, ale myślę, że to nie będzie konieczne. 
- To zgadzam się.
- Chodźmy. 
___________________________
takie trochę flaki z olejem. następny jutro albo pojutrze. Przepraszamy za taką długą nieobecność, ale wakacje i brak weny . 

Niestety odpadliśmy z Igrzysk Olimpijskich w ćwierćfinale. Po meczu z Rosją, który przegraliśmy 3:0 . Rosjanie nowymi Mistrzami Olimpijskimi, Brazylijczycy wicemistrzami, a Włosi brązowi. Niestety nie udało się, ale trudno, będą następne imprezy ME i MŚ. :D tam będziemy trzymać kciuki. 

pozdrawiam i do następnego .

czytasz = komentuj