[ w domu Kubiaka ]
-Czuj się jak u siebie. - powiedział siatkarz.
-Dziękuje. - odpowiedziała.
- Napijesz się czegoś ? Kawy, herbaty ?
- Tak, herbatę poproszę. Pomóc Ci zrobić ?
- Nie, dam sobie radę. A ty jesteś gościem więc poczekaj w salonie.
- Dobrze, jak chcesz.
Dziewczyna udała się do salonu. Usiadła na kanapie i z zaciekawieniem przyglądała się obrazom na ścianach. Wszystkie związane były z siatkówką, zrozumiała ile dla Michała musi ona znaczyć. Zamyśliła się. Nagle do pokoju wszedł jakiś mężczyzna, nie był to Michał, nie wiedziała kim jest. Chłopak powiedział :
- Kim ty jesteś i co tu robisz ?
- Kim ty jesteś i co tu robisz ?
- Jestem Tośka, przyszłam, bo Michał mnie zaprosił.
- Tośka ? Michał wiele o Tobie opowiadał. Gdzie byłaś przez ostatnie dni ? Michał szukał Cię i przez Ciebie zaniedbywał treningi. - powiedział i uśmiechnął się złośliwie.
- Gdzie byłam to moja sprawa. Poza tym nie kazałam mu siebie szukać, on sam chciał !
Do salonu wszedł Michał .
- Co się tu dzieje ? - zapytał.
- Nic. - odparł Zbyszek . - chciałem poznać Twoją koleżankę.
- A, poznajcie się. Tosia, to jest Zbyszek mój najlepszy przyjaciel. Zibi to jest Tośka, moja znajoma, będzie z nami mieszkała.
- CO ?! Michał możemy porozmawiać ?! - krzyknął Zbyszek .
- Dobrze, porozmawiajmy. - odpowiedział.
- Wolałbym w cztery oczy.
- Tośka, przepraszam Cię na chwilę, jak chcesz to idź się odświeżyć do łazienki, tu masz ręcznik.
- Dobrze, nie będę wam przeszkadzać.
- Czemu ty pozwoliłeś jej się tu wprowadzić ?! Nie znasz jej ! Nie widzisz jak ona wygląda ?!
- Przestań ! Pozwoliłem jej się tu wprowadzić, bo nie ma gdzie mieszkać. Tak widzę, jest piękna.
- Będziesz miał przez nią kłopoty ! Mówię Ci, ona nie jest dla Ciebie.
Zbyszek powiedział to i wyszedł. Kubiakowi nie chciało się za nim iść. Bartman jest uparty i łatwo zdania nie zmienia.
Tośka po długim prysznicu wyszła z łazienki.
- Gdzie Zbyszek ?
- Wyszedł.
- Przeze mnie ?
- Nie, umówił się na mieście. - skłamał Kubiak .
- Pokłóciliście się ?
- Trochę.
- To przeze mnie. Masz same kłopoty. Może powinnam się wyprowadzić ?
- I gdzie pójdziesz ?
- Nie wiem. Znajdę coś.
- Nie wygłupiaj się. Zbyszkowi przejdzie. Zawsze tak jest.
- Mam nadzieję.
Rozmawiali jeszcze chwilę. Dziewczyna była zmęczona, chciała położyć się spać. Kubiak zaprowadził ją do wolnego pokoju, nie miała pidżamy więc dał jej jakąś swoją koszulkę. Podziękowała i zamknęła się w pokoju. Zanim poszła spać wzięła działkę. Nie chciała obudzić się jutro na głodzie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz