czwartek, 11 października 2012

Rozdział siódmy .

Długo nie mogła zasnąć, źle czuła się z tym, że okłamuje Michała, że ćpa, ale za wszelką cenę starała się to przed nim ukryć. Bała się jego reakcji, że może stracić jego i jego zaufanie. Chciała odejść, ale gdzie miałaby pójść ? Spaliła za sobą wszystkie mosty. Nie ma tu nikogo, z Przemkiem jest pokłócona, nie może do niego teraz tak po prostu iść, co miałaby mu powiedzieć ? `hej, wróciłam, mogę zostać` ? W trakcie tych rozmyślań zasnęła .... 
* * * 
Gdy rano obudziła się Kubiak krzątał się po kuchni. Robił kanapki.
- Dzień dobry ! - powiedział z uśmiechem.
- Cześć. - odpowiedziała dziewczyna - a ty nie na treningu ?
- Nie, dziś nie mamy porannego, dopiero wieczorem, także mamy trochę czasu. Może poszlibyśmy gdzieś ?
- Nie wiem czy to dobry pomysł, chyba wolałabym tu zostać.
- Ok. Jak chcesz, możemy posiedzieć tu.
- A gdzie Zbyszek ? Nie wrócił jeszcze ?
- Nie. - odpowiedział krótko Kubiak.
- Michał, przepraszam. Przeze mnie pokłóciłeś się z najlepszym przyjacielem. Znajdę sobie coś i wyniosę się z waszego życia.
- Tośka, nawet tak nie mów. Nikomu tu nie przeszkadzasz. Zbyszek już taki jest. Pozna Cię to zmieni zdanie. Zobaczysz.
- No nie wiem. On mnie chyba nie lubi.
- Zdaje ci się. 
                        * * * 
Gdy Michał poszedł na trening, zastanawiała się co ma zrobić. Towaru miała jeszcze na 4 działki, potem będzie musiała kombinować. Nie wiedziała co ma robić. Postanowiła, że jutro pójdzie do znajomego dostawcy, miała nadzieję, że da jej coś na kredyt. Siedziała u siebie w pokoju i myślała, nie mogła się na niczym skupić, zaczynał dokuczać jej głód narkotykowy. Zaczęła szykować działkę, nagle do pokoju wszedł facet, szedł tak cicho, że na początku go nie zauważyła. Nie zdążyła już nic schować. Zobaczył wszystko. Zobaczył i nie wiedział co zrobić. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz