- Nie, i mam nadzieję, że się nie dowie. Zbyszek ! Błagam ! - krzyknęła rozpaczliwie.
- O co Ty mnie prosisz ?! Mam ukrywać przed najlepszym przyjacielem, co robisz za jego plecami ?! Chociaż dobrze, nie powiem mu nic, ale pod jednym warunkiem. Jeśli znikniesz z jego życia, na zawsze.
- Ale Zbyszek !
- Nie ma żadnego ale. Albo znikasz, albo mówię o wszystkim Michałowi. To twój wybór. Masz czas do jutra. Jak wrócimy z treningu ma Cię tu nie być, jak będziesz sama powiesz o tym Michałowi. Ja nie będę cię wyręczał. Zastanów się czy chcesz, żeby poznał prawdę, czy chcesz go skrzywdzić. - Zibi powiedział to i wyszedł.
- Dupek ! - krzyknęła za nim, trzasnęła drzwiami i płacząc rzuciła się na łóżko.
Znów wszystko się rozwaliło. Dlaczego teraz Zbyszek się o tym dowiedział ? Dlaczego teraz gdy chciała powiedzieć Michałowi o swoich uczuciach, dlaczego ?! Znów nie wiedziała co ma robić, nie chciała go skrzywdzić.
* * *
- O co Ty mnie prosisz ?! Mam ukrywać przed najlepszym przyjacielem, co robisz za jego plecami ?! Chociaż dobrze, nie powiem mu nic, ale pod jednym warunkiem. Jeśli znikniesz z jego życia, na zawsze.
- Ale Zbyszek !
- Nie ma żadnego ale. Albo znikasz, albo mówię o wszystkim Michałowi. To twój wybór. Masz czas do jutra. Jak wrócimy z treningu ma Cię tu nie być, jak będziesz sama powiesz o tym Michałowi. Ja nie będę cię wyręczał. Zastanów się czy chcesz, żeby poznał prawdę, czy chcesz go skrzywdzić. - Zibi powiedział to i wyszedł.
- Dupek ! - krzyknęła za nim, trzasnęła drzwiami i płacząc rzuciła się na łóżko.
Znów wszystko się rozwaliło. Dlaczego teraz Zbyszek się o tym dowiedział ? Dlaczego teraz gdy chciała powiedzieć Michałowi o swoich uczuciach, dlaczego ?! Znów nie wiedziała co ma robić, nie chciała go skrzywdzić.
* * *
Gdy Michał wrócił do domu zobaczył Zbyszka.
- O wróciłeś. - ucieszył się Kubiak.
- Jak widać. - odparł sucho Zibi.
- Co Cię ugryzło ?
- Nic. Idę spać.
- Jak chcesz. Zbychu, gdzie Tośka ?
- U siebie w pokoju. - powiedział jeszcze.
Michał poszedł do jej pokoju, chciał dowiedzieć się czy czegoś nie potrzebuje, lecz ona spała. Nie chciał jej budzić, więc też poszedł spać. Miał dziwny sen. Śniła mu się Tośka, była z jakimś dziwnym typem. Chyba coś ćpali. Kubiak obudził się z dziwnym uczuciem, ale nie przejmował się tym. Przecież jej to nie mogło dotyczyć. Ona była NORMALNA. Nie mogła być jakąś ćpunką.
- O wróciłeś. - ucieszył się Kubiak.
- Jak widać. - odparł sucho Zibi.
- Co Cię ugryzło ?
- Nic. Idę spać.
- Jak chcesz. Zbychu, gdzie Tośka ?
- U siebie w pokoju. - powiedział jeszcze.
Michał poszedł do jej pokoju, chciał dowiedzieć się czy czegoś nie potrzebuje, lecz ona spała. Nie chciał jej budzić, więc też poszedł spać. Miał dziwny sen. Śniła mu się Tośka, była z jakimś dziwnym typem. Chyba coś ćpali. Kubiak obudził się z dziwnym uczuciem, ale nie przejmował się tym. Przecież jej to nie mogło dotyczyć. Ona była NORMALNA. Nie mogła być jakąś ćpunką.
* * *
Rano nie mieli czasu żeby ze sobą porozmawiać, bo Kubiak i Bartman spieszyli się na trening. Zbyszek zajrzał tylko na chwilę do pokoju Tośki.
- My wychodzimy. Pamiętaj o tym co ci powiedziałem. - powiedział i wyszedł.
Tośka została sama. Wiedziała, że musi odejść. Nie chciała rozczarować Michała, nie chciała go krzywdzić, ale nie mogła zostać, nie miała innego wyjścia. Musiała pogodzić się z tym, że nie są dla siebie, że już nigdy nie zobaczy JEGO uśmiechu. Zostawiła tylko małą kartkę na komodzie :
` Klucze zostawiłam u sąsiadki. Ja muszę odejść. Obiecałeś mnie zostawić w spokoju, więc zrób to. Nie szukaj mnie. Zapomni !
Tośka `
- My wychodzimy. Pamiętaj o tym co ci powiedziałem. - powiedział i wyszedł.
Tośka została sama. Wiedziała, że musi odejść. Nie chciała rozczarować Michała, nie chciała go krzywdzić, ale nie mogła zostać, nie miała innego wyjścia. Musiała pogodzić się z tym, że nie są dla siebie, że już nigdy nie zobaczy JEGO uśmiechu. Zostawiła tylko małą kartkę na komodzie :
` Klucze zostawiłam u sąsiadki. Ja muszę odejść. Obiecałeś mnie zostawić w spokoju, więc zrób to. Nie szukaj mnie. Zapomni !
Tośka `
Wyszła choć było jej ciężko. Wiedziała, że nie ma gdzie iść, ale musiała to zrobić, nie mogła zostać.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz