czwartek, 26 lipca 2012

Rozdział drugi .

Następnego dnia gdy Przemek wrócił z uczelni, razem poszli do mieszkania Pawła po rzeczy Tośki. Dziewczyna miała nadzieję, że go tam nie spotka. Weszli przez otwarte drzwi.
- Kto tam ? – zapytał Alfa. O to ty. Martwiłem się o Ciebie – ciągnął dalej chłopak. Gdzie spałaś ? Aaa u niego – dopiero zauważył Przemka i popatrzył na niego z niechęcią.
Odkąd Tośka pamięta tych dwóch zawsze się nie ubiło.
- Martwiłeś się ?! Martwiłeś się o mnie ?! Kpisz sobie ze mnie ?! Zostawiłeś mnie samą zaraz po tym jak mnie pobiłeś ! Nie udawaj, że się mną przejmujesz ! Mogłam umrzeć !
- Ja Cię pobiłem ?! Chyba sobie żartujesz. Tośka, przecież ja Cię kocham ! Jak możesz mnie o to posądzać ?
- KOCHASZ MNIE ?! – dziewczyna zaczęła się śmiać.
Paweł nie wytrzymał tego i złapał ją za rękę.
- Dość tego ! NIGDY więcej jej nie dotkniesz ! – powiedział Przemek i uderzył Pawła prosto w nos.
Tośka szybko zabrała swoje rzeczy i nawet nie zauważyła jak znów znalazła się w mieszkaniu Przemka.
                      

kilka dni później

Przemek siedział zamyślony na kanapie w swoim mieszkaniu. Wiedział, że musi jej to w końcu powiedzieć, nie chciał zwlekać. Z zadumy wyrwał go dźwięk otwieranych drzwi. To była Tośka.
- Możemy porozmawiać ?  - zapytał niepewnie.
- Jasne. O co chodzi ? Mam się bać ?
- Chciałbym Ci coś powiedzieć i to raczej ja powinienem się bać.
- No, ale o co chodzi ? Powiedz wreszcie.
- Chodzi o to, że … eee nooo, bo ja … Kocham Cię. Teraz on już nie stoi nam na przeszkodzie.
Oszołomiona dziewczyna nie wiedziała co robić.
- Zapomnij o mnie ! – krzyknęła i wybiegła z domu trzaskając drzwiami.
- Poczekaj ! – krzyknął. Wybiegł za nią, ale już jej nie zobaczył. Nigdzie jej nie było.

Chodziła jeszcze parę godzin po mieście, myślała co ma teraz zrobić. Stwierdziła, że pojedzie do rodziców do Krakowa. Poszła na peron, nie miała pieniędzy na bilet więc postanowiła jechać bez biletu, już nie raz tak robiła. Do odjazdu miała jeszcze trochę czasu więc postanowiła zrobić zapas hery.

Po kilku godzinach była już na miejscu. Bała się iść do rodziców, bo była z nimi pokłócona, poza tym nie wiedzieli nawet, że rzuciła studia. Jednak musiała tam iść nie miała wyjścia, przecież nawet nie ma gdzie się zatrzymać. Żeby dodać sobie odwagi wzięła działkę i pewna siebie poszła do swojego dawnego domu.
Ku jej zaskoczeniu rodzice przyjęli ją bardzo ciepło i nie pytali o nic.

Kilka miesięcy później

Tośka przemyślała to co powiedział jej Przemek. Zrozumiała, że też coś do niego czuje. Postanowiła wrócić do Jastrzębia i wyjaśnić mu wszystko. Miała nadzieje, że Przemek jej wybaczy i że jego uczucie nie wygasło.
Pełna nadziei kroczyła dobrze znanymi ulicami Jastrzębia. Po kilku minutach dotarła pod mieszkanie Przemka.
Nieśmiało nacisnęła klamkę. Weszła do pokoju, to co zobaczyła rozczarowało ją, wybiegła z mieszkania, usłyszała za sobą radosne wołanie, Przemek krzyczał :
- Tośka ! wróciłaś ! -  ale ona nawet się nie odwróciła.
Pobiegła do parku. Usiadła na ławce i myślała o tym co zobaczyła.
Przemek z inną dziewczyną ? to niemożliwe ! Ale sama jestem sobie winna, mogłam wtedy zostać i z nim porozmawiać, a nie uciekać. Teraz on już jest szczęśliwy z kimś innym. Nie chce komplikować mu życia to by było nie fair z mojej strony ! Nie mogę mu tego zrobić ! – myślała . Jestem zwykłą ćpunką, straciłam wszystko co dla mnie ważne, moje życie nie ma sensu. Muszę z tym skończyć !

Długo spacerowała po parku. W końcu spotkała znajomego dilera, kupiła działkę większą niż zwykle. Poczekała do wieczora aż wszyscy ludzie opuścili park i wstrzyknęła sobie całą działkę.

[ z innej perspektywy ]

Młody mężczyzna wracał z pracy do domu. Miał wiele rzeczy do przemyślenia, więc wybrał dłuższą drogę przez park. Szedł zamyślony, aż nagle zauważył młodą kobietę leżącą na ziemi. Podszedł do niej. Była ona piękna. Chłopakowi od razu się spodobała. Zbliżył się jeszcze bardziej i zobaczył, że coś jest nie tak, mówił do niej, ale nie reagowała. Chciał zadzwonić po pogotowie, ale stwierdził, że szybciej będzie jak ją zaniesie do szpitala, w końcu jest on niedaleko stąd. Całą drogę mówił do niej, lecz ona była nieprzytomna.
 ____________________________________
no to mamy już drugi rozdział. ; D

czytam = komentuje . : )

następny rozdział pojawi się dopiero po niedzieli, może w poniedziałek albo we wtorek. ; d

pozdro. ; P

a już jutro oficjalne rozpoczęcie Igrzysk Olimpijskich w Londynie. Nasi Siatkarze zmierzą się w niedziele z Włochami. Trzymamy kciuki. :D 

POLSKA BIAŁO-CZERWONI ! ♥
POLSKA BIAŁO-CZERWONI ! ♥

2 komentarze: